O ziemio, z której nie pochodzę,
czy odbiorą nam Ciebie ponownie?
Czy będę musiała Cię opuścić?
W pośpiechu porzucić Twe lasy i jeziora,
tak, jak tysiące ludzi przede mną?
Przemierzam Cię dopiero trzy zimy,
a już teraz tęsknię
za Twoją zielenią,
bielą skrzącego się śniegu,
łabędzimi rodzinami,
spacerami po lesie w środku miasta,
bezpieczeństwem w najgroźniejszej dzielnicy,
temperaturą o kilka stopni niższą,
niż w Sercu, z którego pochodzę.
A jeśli jestem z Serca,
to tyś jest Płucami.
Tu ludzie z Serca przyjeżdżają by odetchnąć
Wśród Twych drzew i ich tlenu
lekko przyprószonego spalinami.
Mimo piękna, jesteś ziemią pozornie jałową—
Twoje grunty to żwiry i piaski.
Nikt nie miał tu rozbudowanych korzeni.
Jednak teraz, te więzy, które mamy,
czy wystarczą nam by Cię obronić?
zatrzymać przy sobie?
napisano: 03.III.2025